Rajdy

Rajdy Konne w stylu Western w roku 2012

Bieszczady, Ukraina, Mongolia? A może Sudety? Piękne krajobrazy, wygodne westernowe kulbaki i dobrze wyszkolone konie pozwolą Ci przeżyć niezapomniane chwile. Przyjedź do nas i przekonaj się sam.

 Weekend Majowy 2012

Maj 2012

Czerwiec 2012

Lipiec 2012

Sierpień 2012

Zasady Uczestnictwa

Przed przyjazdem na rancho prosimy zapoznać się z regulaminem.

W przypadku rajdów jednodniowych wystarczy zgłoszenie mailowe na adres – korneusz@wp.pl. W celu zapisania się na dłuższy rajd należy wypełnić deklarację uczestnictwa i przesłać ją na adres – korneusz@wp.pl lub dostarczyć w dniu rozpoczęcia rajdu, oraz wpłacić zaliczkę w wysokości 150 zł na konto:

Zaliczka przepada w razie rezygnacji!

Cena rajdu obejmuje:
- konia z rzędem westernowym
- nocleg (w przypadku rajdów dłuższych niż jednodniowy :) ) - śniadanie i obiadokolacja (w przypadku rajdów dłuższych niż jednodniowy :) )
Cena rajdu nie obejmuje:
- kosztu biletów atrakcji turystycznych w czasie rajdu
- ubezpieczenia NNW
- wyżywienia dodatkowego, tj. suchego prowiantu, napojów itp.
- śniadania w dzień rozpoczęcia rajdu i obiadokolacji po zakończeniu dnia ostatniego
Koszty dodatkowe rajdu: - zniszczenia sprzętu wynikające z nieuwagi lub nieposłuszeństwa użytkownika jak np.: zerwane wodze, ogłowie lub zniszczone siodło

Dane do przelewu: Kornel Kobak ul. Nowa Osada 5 57-400 Nowa Ruda mBank: 53 1140 2004 0000 3102 4746 2462 IBAN: PL 53 1140 2004 0000 3102 4746 2462 BIC:BREXPLPWMBK

Czym jest rajd konny w stylu western? – Zobacz film

Rajd to współgranie z koniem, a nie typowa przejażdżka na ujeżdżalni dla pana z brzuszkiem, któremu wydaje się, że umie jeździć. Żeby wziąć  udział w rajdzie, musisz być prawdziwym jeźdźcem, osobą zaprawioną w długich wyprawach konnych, nie tylko pasażerem konia na ujeżdżalni. Nie wystarczy godzina  jazdy od czasu do czasu. Rajd Western - Góry Sowie Konieczne są wcześniejsze, wielogodzinne wyprawy w teren. Powinieneś umieć wyczyścić i osiodłać konia. Ważna jest umiejętność obchodzenia się z rzędem końskim w stylu western (siodło znacznie cięższe, twardsze, pozwalające na objuczenie się bagażem) odmiennym od klasycznego. Musisz dawać sobie radę w trudnych warunkach – kiedy pada deszcz, gdy koń się spłoszy, gdy musisz iść obok konia podczas stromych wjazdów lub zjazdów, aby nie obciążać  jego kręgosłupa. Nie możesz przejmować się odciskami i otarciami nabytymi podczas podróży. Ignorujesz zmęczenie i niewygody.Najważniejszy jest koń. Musisz go szanować, pokochać, bo to Twoje IMG_3786“być albo nie być”. Opiekujesz się nim przez cały czas trwania rajdu – jesteś za niego odpowiedzialny. To dzięki niemu przeżyjesz wspaniałą przygodę, on jest Twoim najważniejszym towarzyszem podróży. Musisz mu zaufać, a on musi zaufać Tobie. Musi być pewny, ze nie skierujesz go w niebezpieczne miejsce, że go nie skrzywdzisz. Niedopuszczalne są niedopatrzenia – np. nie wyczyścisz mu kopyt, przez co  okuleje i nie będzie mógł pójść w dalszą drogę. Słabsi ruszają najpierw na rajdy krótsze: jedno-, dwu-, trzydniowe. Jeśli nie jesteś uciążliwy dla innych, dla konia, dla siebie :) , nie męczysz się zbyt szybko – jedziesz na dłuższe wyprawy. Ekwipunek, który powinieneś wziąć ze sobą na rajd:

P1010261Rajd rozpoczynamy odprawą – przydzielenie koni, czyszczenie i siodłanie, przypomnienie zasad jazdy konnej w stylu western oraz zasad bezpieczeństwa podczas rajdu, przytroczenie ekwipunku do siodeł, ustalenie kolejności poruszania się koni w zastępie, krótka informacja o planowanej trasie rajdu. Wyruszamy nawet, jeśli pada deszcz! Kierunkiem wypraw są różne pasma Sudetów. Ruszamy w drogę, trochę stępem, czasem kłusem, niewielkie odcinki przy dobrej nawierzchni galopem (konia nuży jednostajne tempo – rytm trzeba często zmieniać). Poimy konie w napotkanych strumieniach. Wiją się polne drogi, mijamy wzgórza, doliny, lasy, rzeki. Zwiedzamy mijane po drodze atrakcje. Po trzech, czterech godzinach jazdy jest czas na postój- popas dla koni, dla Ciebie chwila by „rozprostować kości” i się posilić. Musisz  rozsiodłać konia, sprawdzić,  czy nie ma odparzeń, odgnieceń na grzbiecie. Potem znów w drogę, 6-8 h dziennie  w siodle.  I tak do wieczora. Zachodzi słońce. Docieramy do bazy noclegowej (najczęściej są to agroturystyki, pensjonaty lub schroniska górskie) – w miejsce sprawdzone, gdzie  przygotowany jest kąt także dla naszych wierzchowców. Nikt nie myśli jeszcze o spoczynku. Trzeba konie napoić, a kiedy ugaszą pragnienie i wyschną, zadać owsa. Po oporządzeniu koni, jest czas na wspólną kolację, rozpalenie ogniska, rozmowy do świtu przy dobrej whisky… :D IMG_3824Sen, pobudka, śniadanie, karmienie i czyszczenie zwierząt  i… kolejny dzień drogi. Jedziesz, krzepniesz, nabierasz siły. Uczysz się wytrwałości i powolnej podróży. Polska widziana z końskiego grzbietu wygląda zupełnie inaczej, niż ta widziana zza okien samochodu, z ulic dużych miast czy ekranu telewizora. Uspokajasz się, odpoczywasz odIMG_3881monotonii i pośpiechu w codziennym życiu, stresu, obowiązków. Zaczynasz inaczej rozmawiać z ludźmi. Przywykasz do rytmu podróży. Mijają dni… trwa wędrówka… Wędrówka, której nie dadzą Ci miejskie  rozrywki czy wypoczynek w ciepłych krajach. Jeśli nie spełniasz kryteriów, nie martw się,  szybko nauczą Cię tego wykwalifikowani instruktorzy, o których więcej przeczytasz w dziale TEAM :D . Zdjęcia z rajdów możesz obejrzeć w dziale GALERIA.

Napisane przez  w   

Comments are closed.


 Prawa Autorskie © 2007 Grska Turystyka Konna - OVERO
 Wszelkie znaki handlowe i prawa autorskie nale?? do ich w?a?cicieli.
Code & Design © 2007 by

WESTERN